Historia szkoły
I Liceum Ogólnokształcące w Bytomiu to szkoła kontynuująca tradycje I Polskiego Gimnazjum, które utworzone zostało w 1932 roku w naszym mieście dzięki staraniom Polskiego Towarzystwa Szkolnego i Związku Polaków w Niemczech.
PRZED WOJNĄ27 sierpnia 1922 roku w Berlinie powstała pierwsza i najważniejsza organizacja polska
w Niemczech –
Związek Polaków w Niemczech mający na celu „zdobycie dla ludności polskiej w Niemczech pełnych praw mniejszości narodowych i obronę ich interesów ogólnych we wszystkich dziedzinach życia społecznego, jak również szczególnych praw swych członków.” 18 lutego 1923 roku na zebraniu w Bytomiu powołano do życia śląską Dzielnicę Związku. Jej siedzibą zostało Opole. Znaczenie społeczno-kulturalne Związku było bardzo duże. Szczególną rolę w podtrzymywaniu polskości miały działania wokół organizowania szkolnictwa polskiego oraz kultywowania polskiego języka i kultury.
Po ogłoszeniu wyników plebiscytu niemal cała inteligencja polska opuściła przyznane Rzeszy Niemieckiej tereny w obawie przed represjami ze strony władz niemieckich za czynny udział w akcji plebiscytowej i powstańczej. Ponieważ nie było nadziei na jej powrót, przed społeczeństwem polskim na Górnym Śląsku stanęło pilne zadanie zorganizowania własnego szkolnictwa średniego. Szkoła powstała, by kształcić polską inteligencję, dlatego musiała posiadać takie same walory naukowe, jakie posiadały niemieckie gimnazja.
Utworzona została dzięki staraniom Polskiego Towarzystwa Szkolnego i Związku Polaków w Niemczech jako męskie gimnazjum klasyczne. Bliskość granicy polsko-niemieckiej zapewniała łatwość kontaktu z krajem i możliwość rekrutacji kadry profesorskiej do szkoły. Powstała w Bytomiu, bo to tu Polacy byli dobrze zorganizowani i walczyli o przyłączenie Śląska do Polski we wszystkich trzech powstaniach. W Bytomiu mieściła się siedziba Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, po I wojnie działał polski konsulat, a od 1923 r. Polsko-Katolickie Towarzystwo Szkolne.
8 listopada 1932 roku – w budynku dawnego wydawnictwa „Katolik” przy skrzyżowaniu dzisiejszej Alei Legionów i ul. Strzelców Bytomskich – nastąpiło uroczyste otwarcie Prywatnego Polskiego Gimnazjum Męskiego na terenie Niemiec (na żądanie władz niemieckich szkoła będzie pięciokrotnie przed wojną zmieniała nazwę). Pierwszym dyrektorem został Miłosz Sołtys – były działacz plebiscytowy, aktywista Polskiego Związku Zachodniego. Nie został jednak zatwierdzony przez władze.
Po nim funkcję tę pełnili kolejno: dr Wiktor Nechay de Felseis, Florian Kozanecki
i Piotr Miętkiewicz.
Ponieważ w szkole miała się kształcić przyszła polska inteligencja z terenu całych Niemiec, koniecznym było urządzenie internatu. Na ten cel wydzierżawiono od Jana Wilka willę przy Eichendorffstr. (dziś ul. Olejniczaka) i przebudowano ją na internat przeznaczony dla 100 uczniów. W latach 1933–1936 r. utworzono drugą bursę przy Gleiwitzerstr. (ul. Gliwickiej).
Wiadomość, że akcja stworzenia średniej szkoły polskiej na ziemiach niemieckich skończyła się sukcesem, wywołała falę entuzjazmu wśród Polaków. Odmiennie zachowały się niemieckie władze, opinia publiczna i prasa. Już w dniu wydania pisemnego zezwolenia na otwarcie szkoły podjęto kroki zmierzające do przerwania jej pracy. Przez cały czas istnienia Gimnazjum prowadzone były przez władze niemieckie działania mające na celu zwalczanie „tych niebezpieczeństw, które wyniknąć mogą z działalności tego gimnazjum dla niemczyzny na Górnym Śląsku”. By podtrzymać stan tymczasowości, niemieckie władze wydawały zgodę na pracę w Polskim Gimnazjum jedynie na okres jednego roku szkolnego. Zaledwie pięciu nauczycieli pracowało w placówce od otwarcia w 1932 r. do zamknięcia w 1939 r. Początkowo grono pedagogiczne składało się z 12 profesorów, w 1939 z 19 osób. Łącznie w latach 1932–1939 zatrudnionych było 30 nauczycieli. Zmiany kadry nauczycielskiej następowały zwykle na żądanie niemieckiego nadzoru szkolnego lub policyjnego. Przeprowadzano częste wizytacje dostrzegające szereg niedociągnięć, jak np. używanie nieodpowiednich podręczników, „słabe” przygotowanie uczniów i profesorów. Roztoczono ścisły nadzór policyjny nad gronem pedagogicznym, personelem administracyjnym szkoły, uczniami i ich rodzinami na całym obszarze Niemiec. W sprawozdaniu do ministerstwa oświaty z 23 V 1933 r. czytamy:
„Podobnie jak w roku ubiegłym przesłałem też zainteresowanym landratom
i nadburmistrzom do poufnej wiadomości listę nowo przyjętych uczniów. Landratom i nadburmistrzom polecono ustnie, by w przypadkach, kiedy są przekonani, że przez osobisty wpływ ze strony księży lub innych pośredników uda się nakłonić rodziców do wycofania swoich dzieci z polskiej szkoły prywatnej, próbowali to osiągnąć w ostrożny sposób”.Stosowano także inne metody. Wobec rodzin robotniczych najskuteczniejszym środkiem represji było zwalnianie z pracy oraz wstrzymywanie wypłaty zasiłków rodzinnych na dzieci uczęszczające do bytomskiego gimnazjum, inne metody to nieudzielanie kredytów i zezwoleń budowlanych.
9 III 1934 r. gestapo donosi nadprezydentowi:
„Niemal połowa podań zgłoszonych uczniów została wycofana przez rodziców, względnie przedstawicieli prawnych.” Jeszcze we wrześniu 1936 r. władze szkolne z powodu niezgodności planu nauczania z zatwierdzonymi wytycznymi zarządziły likwidację jednej z klas gimnazjum. Jednocześnie pod pretekstem rzekomo zbyt łagodnej klasyfikacji przy egzaminach zwolniono szereg uczniów z innych klas. Wiosną 1937 r. władze niemieckie nakazały wydalenie m. in. wszystkich 11 uczniów pochodzących z terenu Łużyc. Działania przeciw nauczycielom obejmowały zakaz działań poza obrębem szkoły, cofanie zezwoleń na pobyt w Rzeszy lub zezwoleń na nauczanie.
W 1937 r. zakazano używania w Gimnazjum wszelkich podręczników i pomocy szkolnych sprowadzonych z Polski, ponowiony został zakaz noszenia czapek uczniowskich z emblematem nauki i oświaty, zakaz śpiewania w szkole pieśni „Rodło” i noszenia przez uczniów tego znaku, wreszcie we wrześniu 1937 r. zabroniono noszenia munduru harcerskiego. 26 VIII 1938 r. gestapo zakazało uczniom noszenia polskich czapek szkolnych oraz publicznego występowania w zorganizowanych grupach. Coraz częstsze stały się ataki na internaty i uczniów gimnazjum. Abiturientom utrudniano składanie egzaminów dojrzałości. Przebieg egzaminów maturalnych zmieniał się w poszczególnych latach. Oto opis jednego z egzaminów (z 1937 r.) Matura przebiegała następująco: nikt ze zdających nie wiedział, z jakich przedmiotów będzie pytany (a przedmiotów było 13), wszyscy zdawali równocześnie, a nie grupami. Matura trwała przez 5 dni, od ósmej rano do ósmej wieczorem, z jednogodzinną przerwą obiadową. Do komisji egzaminacyjnej należało całe grono nauczycielskie oraz wizytatorzy niemieccy, przeprowadzający w zasadzie egzamin samodzielnie przez rzucanie pytań dodatkowych, które decydowały o ostatecznej ocenie z danego przedmiotu.
Kontrolowano ściśle programy nauczania, podręczniki, bibliotekę. Profesorowie, mimo świadomości tymczasowości ich pracy, w swoich działaniach wykraczali poza ramy codziennych zajęć dydaktycznych, organizując odczyty Polskiego Uniwersytetu Ludowego, kursy języka polskiego dla młodzieży i dorosłych, kursy dla działaczy oświatowych i nauczycieli polskich szkół mniejszościowych z terenu całych Niemiec. Występowali do Związku Polaków w Niemczech o pomoc w walce z urzędnikami niemieckimi.
Gimnazjum rozwijało się z roku na rok. Liczba uczniów ze Śląska, Pomorza, Berlina, Hamburga, Mazur, Łużyc, Westfalii, Nadrenii wzrastała. W listopadzie 1932 r. wynosiła ona 95 uczniów, zaś 16 V 1933 r. prezydent policji z Gliwic donosił nadprezydentowi o przyjęciu 43 nowych uczniów, z których niemal połowa pochodziła z Pomorza. Fakt ten dowodzi, że stopniowo rozszerzał się również zasięg terytorialny gimnazjum.
W 1937 roku 80 uczniów i kilku profesorów przeszło do II Gimnazjum Polskiego otwartego w Kwidzynie 10 listopada.
Do 1937 placówka posiadała charakter humanistyczny, a po przeprowadzeniu w Niemczech reformy szkolnej podzielono klasy na oddziały humanistyczne i przyrodnicze. W 1938 roku szkoła przygarnęła uczniów pochodzenia żydowskiego wydalonych z niemieckich szkół. Językiem wykładowym był język polski, obowiązkowo nauczano języka niemieckiego. Szkoła posiadała samorząd uczniowski, kółka naukowe, spółdzielnię uczniowską, hufiec harcerski (w jego ramach działała drużyna harcerzy łużyckich). Ukazywało się pisemko szkolne „Idziemy”, odbywały się imprezy sportowe i kulturalne. Osiemnastoletni uczeń bytomskiego gimnazjum Alfons Thomas ułożył słowa hymnu polskiej młodzieży gimnazjalnej w Niemczech. Rozpisaniu konkursu na melodię hymnu przeszkodziła wojna. Czytamy w nim m.in.:
„Wstępujemy w życie godnie,/Ogień w orlich oczach lśni./Nam przypadło nieść pochodnie/ Między ludzi naszej krwi.(...)”.W 1939 roku szykany ze strony władz niemieckich i ataki na uczniów i bursy nasilały się. Narastała psychoza wojenna. 25 VIII wydelegowano do centrali Związku Polaków w Berlinie Antoniego Józefczaka. Zapadła tam decyzja o zawieszeniu zajęć w bytomskim Gimnazjum i odesłaniu uczniów, o czym informował telegram, który nadszedł 26 VIII z Berlina. Zajęcia szkolne zakończono o godz. 12.00 apelem w sali gimnastycznej, podczas którego poinformowano uczniów o planowanym zatrzymaniu ruchu pasażerskiego na niemieckich kolejach. Młodzież wysłano do burs, tam zakomunikowano jej o zawieszeniu zajęć szkolnych na czas nieokreślony. Przy pomocy wychowawców – Stanisława Olejniczaka i Jana Smolenia – odesłano gimnazjalistów do domów. Nauczyciele wyjechali z Bytomia ostatnimi pociągami do Polski. Gdy 28 VIII Stanisław Olejniczak poinformował policję o zawieszeniu zajęć, wyjeździe uczniów i nauczycieli, zaobserwował niezadowolenie władz. 2 IX 1939 r. gestapo zamknęło Gimnazjum, zajmując jego majątek.
Z chwilą napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę, w Bytomiu, podobnie jak i w innych miejscowościach śląskich, rozpoczęły się masowe aresztowania działaczy polskich. Objęły one także przebywających jeszcze w Bytomiu członków grona profesorskiego posiadających obywatelstwo niemieckie. Fala aresztowań nie ominęła również wychowanków gimnazjum. Nauczycieli osadzono początkowo wraz z innymi działaczami ruchu polskiego w więzieniu bytomskim, a następnie przetransportowano do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Zginęli w nim: Stanisław Olejniczak – jeden z niewielu profesorów, którzy pracowali
w gimnazjum bytomskim przez cały czas jego istnienia, a także zarządca internatów Antoni Józefczak. W obozie koncentracyjnym w Dachau zginął nauczyciel religii ks. Franciszek Nawrot. Wiktor Nechay także zginął w obozie koncentracyjnym.
Fala prześladowań nie ominęła także i rodziców wychowanków gimnazjum bytomskiego. Już po wydaniu ustawy o ochronie granic Rzeszy z marca 1937 r. sporządzane były listy osób, mających otrzymać zwolnienie z pracy i przewidzianych na przesiedlenie w głąb Niemiec. Znaleźli się na nich, m. in. także za posyłanie synów do gimnazjum bytomskiego, ojciec Norberta Kutza z raciborskiej Płoni oraz ojciec Józefa Kotlorza z Mikulczyc. W grudniu 1939 r. prezydent rejencji wydał zarządzenie o wysiedleniu z terenu Śląska Opolskiego czołowych przywódców polskich. W celu przeprowadzenia tej akcji landraci sporządzić mieli listy (wraz z odpowiednimi uzasadnieniami) działaczy przewidzianych w pierwszej kolejności do wysiedlenia. Znalazło się na nich około 70 ojców uczniów gimnazjum bytomskiego.
W zachowanych uzasadnieniach często spotkać można zarzut „posyłał syna do polskiego gimnazjum”. Wielu uczniów, wychowanków i działaczy Związku Polaków poniosło śmierć podczas wojny. Większość z nich posiadała obywatelstwo niemieckie i wcielona została do Wehrmachtu. Spośród 227 uczniów, których losy wojenne udało się ustalić, największa jest grupa tych, którzy zginęli w niemieckim mundurze, zapewne przeżywając swój dramat, jak Adolf Schulik z Miechowic, uczeń w latach 1932–1937, który w pierwszych dniach okupacji niemieckiej w Krakowie podszedł do profesora Piotra Miętkiewicza, ostatniego przed wojną dyrektora Polskiego Gimnazjum, i odezwał się:
„Dyrektorze, jestem Pańskim uczniem. Co ja mam robić? (...) idziemy na Warszawę. (...) Mam iść strzelać do swoich?”. A. Schulik zginął na froncie we wrześniu 1939 roku.
Około 200 działaczy polskiego ruchu narodowego, wśród których były też osoby związane z Gimnazjum, zesłano do obozów koncentracyjnych, byli to m.in. Stefan Żurawski, Józef Chyliński, Stanisław Czerwieński. Zgładzeni zostali za współpracę z polskimi partyzantami – Alfons Thomas, za „zdradę stanu” – Franciszek Krawczyk, za działalność konspiracyjną – Marian Foremski, harcerz, członek Szarych Szeregów w Berlinie.
Już chociażby na podstawie wyżej przytoczonych faktów z dziejów Gimnazjum Polskiego na terenie Niemiec można sobie dostatecznie jasno uzmysłowić, jak wielkie wymagania stawiane były jego gronu pedagogicznemu, ile ofiarności i niebywałego hartu ducha wymagano od jego uczniów, by szkoła ta mogła się nie tylko utrzymać, ale i odpowiednio rozwinąć. Mimo iż realizacja tego zadania napotykała liczne przeszkody, zostało ono jednak zrealizowane.
O fenomenie szkoły świadczy fakt, że niewiele jest w historii oświaty wypadków, by placówka działająca tylko siedem lat zapisała się tak wielkimi osiągnięciami.
2 września gestapo zamknęło szkołę i skonfiskowało, jej majątek, władze niemieckie umieściły w budynku Gimnazjum Miejską Szkołę Zawodów Kobiecych.
PO WOJNIEJuż w kwietniu 1945 roku rozpoczęły się wpisy do szkoły, która będzie kontynuować tradycje I Polskiego Gimnazjum w Niemczech – I Państwowego Gimnazjum i Liceum Męskiego.
16 kwietnia 1945 r. 200 uczniów rozpoczęło w nim naukę.
Pierwszy rok szkolny trwał od IV do VII 1945 r. Ponieważ budynek przedwojennego gimnazjum zajęty był przez szpital wojskowy, szkołę ulokowano tymczasowo we wschodniej części budynku przy ul. S. Żeromskiego. W roku szkolnym 1945/1946 przeniesiono ją do budynku dawnego Polskiego Gimnazjum.
Budynek przedwojennego „Katolika”, który w latach 1932–39 był siedzibą Gimnazjum Polskiego i licznych polskich organizacji społecznych i kulturalno-oświatowych, okazał się jednak na tyle zniszczony, że szkołę już 18 listopada 1945 roku przeniesiono do budynku szkolnego przy ulicy Tarnogórskiej, a 20 stycznia 1946 do opuszczonego przez Sowietów szpitala wojskowego. Umieszczony był on w ekspresjonistycznym budynku przedwojennego Staatliches Realgymnasium z 1929 roku (proj. A. Stuez i M. Wolff).
1 września 1946 r. w pierwszą rocznicę śmierci Jana Smolenia, pierwszego kuratora śląskiego okręgu szkolnego, a przed wojną nauczyciela matematyki, fizyki i chemii w Gimnazjum Polskim, liceum przyjęło jego imię.
Od 1 do 3 października 1960 roku szkoła przeżywała wielką uroczystość przejęcia sztandaru
I Gimnazjum Polskiego w Bytomiu oraz odsłonięcia tablicy pamiątkowej na gmachu d. Gimnazjum.
Na przekazanym wówczas sztandarze, a także na tarczy szkolnej liceum widnieje Rodło, które przypomina o chlubnych tradycjach szkoły. Rodło to znak Związku Polaków w Niemczech, wyrażający ich łączność z narodem polskim i jego kulturą. O skomplikowanej sytuacji politycznej i historycznej, w której powstawało w 1932 roku Polskie Gimnazjum, przypomina także hymn szkoły, autorstwa Zofii Lambert z muzyką Józefa Szweda.
Szkoła po wojnie kilkakrotnie będzie zmieniać nazwy, m.in. od 1966 roku do 1983 będzie V Liceum Ogólnokształcącym. W listopadzie 1982 roku podczas zjazdu absolwentów z okazji 50-lecia polskiego Gimnazjum zrodziła się inicjatywa zmiany nazwy na I Liceum Ogólnokształcące im. Jana Smolenia, pod którą jest znane do dziś.
Liceum pielęgnuje przedwojenne tradycje. Znakiem rozpoznawczym I LO w Bytomiu jest Rodło, czyli znak Związku Polaków w Niemczech wyrażający ich łączność z narodem. Przedstawia na czerwonym tle stylizowany bieg Wisły z zaznaczonym Krakowem jako kolebką kultury polskiej. Szkoła wpaja swoim wychowankom Prawdy Polaków spod znaku Rodła
(Tkanina z Prawdami Polaków wykonana została w 1946 roku na Uniwersytecie Ludowym w Jurkowym Młynie k. Morąga. Prezentowany obiekt należy do cennych muzealiów przechowywanych w Dziale Historii Muzeum).W 2011 roku odsłonięta została w auli szkolnej tablica, na której widnieją.
Organizowane są zjazdy i spotkania absolwentów.
W 2008 roku odnowiono współpracę z I Liceum Ogólnokształcącym im Jana Gębika
w Kwidzynie – przedwojennym II Gimnazjum Polskim w Niemczech.
W 2012 roku planowany jest Zjazd Absolwentów z okazji 80 lecia liceum.